Konsolidacja polega na zaciągnięciu jednego, większego zobowiązania, którym spłaca się kilka mniejszych - np. dwie chwilówki i ratę sprzętu. Zamiast kilku terminów i wierzycieli zostaje jedna rata u jednego pożyczkodawcy, zwykle niższa od sumy dotychczasowych, bo spłata jest rozłożona na dłużej.
Haczyk tkwi w rachunku całkowitym: dłuższy okres to dłuższe naliczanie kosztów, więc niższa rata prawie zawsze oznacza wyższy koszt całkowity. Konsolidacja ma sens, gdy raty realnie przerastają budżet - jako alternatywa dla opóźnień i windykacji, nie jako sposób na „tańszy” dług.
Uwaga na spłacanie chwilówek kolejnymi chwilówkami - to nie konsolidacja, tylko prosta droga do spirali zadłużenia.